Drukuj

Nazwa wsi, najstarsze wzmianki

Gorzyczki leżą na skraju Płaskowyżu Rybnickiego, który opada tu stromo w kierunku rzeki Olzy. Pojawiły się w źródłach pisanych późno, jednak istniały prawdopodobnie już przed powstaniem sąsiednich Gorzyc (Wielkich), wzmiankowanych w 1229 r. W dawnych czasach wiodła tędy ważna w regionalnym układzie komunikacyjnym droga z Raciborza na Frysztat, zwana Wielką Drogą albo Drogą Królewską.

W trakcie badań archeologicznych w latach 60. i 70. XX w., prowadzonych w obrębie położonego w południowej części wsi grodziska stanowiącego relikt średniowiecznego gródka stożkowatego, potwierdzono istnienie ludzkiej osady w epoce brązu i żelaza. W okresie średniowiecza powstała tu siedziba możnego rycerza - feudała, tzw. gródek stożkowaty, który uległ zniszczeniu zapewne około XVI w. Założenie składało się z otoczonego fosą i wałem kopca z posadowioną na jego szczycie wieżą mieszkalno-obronną. Archeolodzy odkryli tu ogromną ilość ceramiki, przede wszystkim kafli, a wśród nich efektowne fragmenty średniowiecznych i renesansowych kafli piecowych, m.in. z XVI w., z wyobrażeniem tarczy herbowej z orłem i szachownicą oraz sceną polowania z użyciem charta i sokoła. Tego typu kafle są niezmiernie rzadkie. Po założeniu pozostał porośnięty drzewami kopiec.

Dwór

W czasach nowożytnych w bezpośrednim sąsiedztwie gródka powstały za-budowania mieszkalne i gospodarcze folwarku pańszczyźnianego. Właścicielami Gorzyczek byli Schambor (1415 r.), Birka (1481 r.), Lyschka z Niemieckiej Lutyni (ok. 1520 r.), potem m.in. hrabiowie Reichenbach oraz von Kamieniec. Od XVIII w. w majątku pojawiają się różni dzierżawcy i zarządcy nie będący szlachcicami, a wśród nich Józef Godula. Jego syn, Karol Godula był jednym z najwybitniejszych przemysłowców na Śląsku, zwano go „Królem Cynku". Młody Godula, ucząc się w szkole klasztornej w Rudach, podawał jako miejsce zamieszkania Gorzyczki. W nowszych czasach majątkiem władali raciborscy kupcy i przemysłowcy Domsowie. Ostatnimi właścicielami majątku byli do 1945 r. karwińscy Larischowie. Z ich ramienia zarządzali dworem Rudolf Kallina (przeniesiony potem do Szunychla), a po nim Walter Weich. Na przełomie XIX i XX w. sprowadzono do majątku pług parowy (zwany z niemiecka damfplugiem) i parową maszynę mleczarską. Około 1860 r. hodowano tu 800 owiec. Do dworu należała owczarnia, browar dominialny, wytwórnia drenów („rułkownia"), młyn wodny i leśniczówka położona prawdopodobnie na skraju lasu przy drodze do Łazisk.

Z dawnych zabudowań dworskich przetrwał do dziś budynek administracyjny, dawna stajnia (obecnie chlewnia), tzw. Dom Rycerski, wreszcie przebudowany po II wojnie światowej i pozbawiony cech stylowych Zomek. W 2008 r. rozebrano dworskie „czworaki", parterowe, zbudowane na planie wydłużonego prostokąta. Zbudowano je prawdopodobnie w I połowie XIX w., o czym miała świadczyć wyryta na jednej z belek data (1815). Zajmowany przez robotników rolnych i służbę budynek posiadał ciekawy, wieloosiowy układ elewacji i jeszcze bardziej interesujące wnętrza z „pawłaczkami" oraz sklepionymi pomieszczeniami w przyziemiu. Przylegały do niego resztki dawnej kuźni. W budynku znajdował się też dworski „piekarok". Starsi mieszkańcy wsi opowiadali liczne historie i legendy związane z dworem i jego zabudowaniami, m.in. o podziemnym przejściu. Właz do podziemnego tunelu znajdował się rzekomo w stajniach.

Wieś, Gmina

Gorzyczki stanowiły do 1945 r. odrębną gminę. W jej skład wchodził po likwi-dacji obszarów dworskich (w 1924 r.) teren kopalni i Kolonii Fryderyka powstałej na początku XX w. Gmina posiadała własną pieczęć z wyobrażeniem serca i wyrastających z niego trzech kwiatów - w polu pieczęci. Od lat 70. XX w. Gorzyczki stanowią jedno z sołectw gminy Gorzyce.

Około 1780 r. wioska liczyła siedem gospodarstw, 25 zagrodnikowi sześciu chałupników, łącznie 183 mieszkańców. W 1829 r. było tu już 49 domów i 240 mieszkańców, a w 1940 r. 1565 mieszkańców. Na przełomie XIX i XX w. wieś miała charakter ulicówki. Zabudowania mieszkalne i gospodarcze znajdowały się po obu stronach dzisiejszej ul. Wiejskiej, do skrzyżowania z ul. Raciborską. Działały tu m.in. piekarnie Macieja Koczego i Jacka Wali, restauracja Sporischa (potem Wziątka i Lasaka) oraz zakłady rzemieślnicze.

Z kolei przy ul. Kopalnianej, na Przedewsiu, znajdowały się zabudowania dworskie. Na skraju ówczesnej wsi istniała tzw. syrkownia, która wzięła swą nazwę od wyrabianych tutaj z mleka owczego serów. Dopiero w okresie parcelacji wieś rozrosła się w kierunku Gorzyc (obecna ul. Polna), później Kraskowca i tzw. Kopca. Rozwijało się też budownictwo przy ul. Raciborskiej, gruntownie zmodernizowanej, albo zbudowanej od nowa w latach 2010-2011.

Przed II wojną światową w bujny sposób rozwijało się życie społeczne. Działały m.in. kluby sportowe oraz straż pożarna, która jest najstarszą działającą we wsi organizacją (powstała jeszcze przed I wojną światową).

Kościół, oświata

Gorzyczki należały do parafii i szkoły w Gorzycach. Życie religijne koncentro-wało się wokół kaplicy, którą widzimy już na mapach z XVIII w. Obiekt uległ zniszczeniu w czasie działań wojennych w 1945 r. W 1880 r. powstała pierwsza szkoła, rozebrana w 1986 r. W 2002 r. oddano do użytku pełnowymiarową halę sportową, która stanęła na jej miejscu. Działa tu zespół szkolno-przedszkolny.

Wojna

W wyniku wydarzeń lat 1939-1946 zginęło wielu mieszkańców wsi. W 1945 r. toczyły się na jej terenie zacięte walki, praktycznie o każdy dom, pomiędzy broniącymi się Niemcami a Armią Czerwoną. Trwały od końca marca do 30 kwietnia 1945 r. Doprowadziły do ogromnych zniszczeń w zabudowie. Jeszcze po wojnie mieszkańcy i służący tu pogranicznicy ginęli lub doznawali ciężkich obrażeń wskutek eksplozji min, niewypałów i niewybuchów.

W okresie II wojny światowej w ówczesnej gminie Gorzyczki funkcjonowały dwa „Polenlagry" (obozy dla wysiedlonej ludności polskiej). Jeden z nich istniał w budynkach dawnej kopalni „Fryderyka", drugi w budynku dworskim (zameczku) znajdującym się w parku w Gorzyczkach. Wcześniej w obozie przebywali krótko niemieccy osadnicy.

Po 1945 r.

W dawnych budynkach folwarcznych powstały rolnicze spółdzielnie produkcyjne („Iskra", później „Plon"), a w zameczku dom dziecka. W ostatnich latach rozbudowano budynki szkoły, powstała nowoczesna hala sportowa, w której mecze rozgrywa klub sportowy Strzelec Gorzyczki (występuje w II lidze futsalu). Nie można też zapomnieć o firmie produkcyjnej „Mirana" (dziś ZPC „Otmuchów"), która na trwałe wpisała się w krajobraz miejscowości. Słodycze z Gorzyczek trafiają na półki sklepowe w całej Polsce. Nasza wioska pojawiła się też na drogowej mapie Polski - to u nas autostrada Al, jedna z najważniejszych dróg w europejskim systemie komunikacyjnym, przetnie granicę z Czechami. Taki obrazek - mapę Polski z zaznaczoną Al oraz Gdańskiem i Gorzyczkami na jej końcach - można często znaleźć w poczytnych dziennikach. Budowa autostrady trwa (z długą przerwą po zerwaniu kontraktu z wykonawcą) od 2008 r. Pod Gorzyczkami autostrada przekracza granicę państwową. Do Czech wjeżdżamy nowoczesnym mostem. W 2010 r. zbudowano także drogę do planowanej tu strefy przemysłowej.

Niesamowite pogranicze

W południowej części wsi znajduje się średniowieczne grodzisko, w jego pobliżu zachowały się resztki zabudowań dworskich. Jedna z legend głosi, że na grodzisku miał się znajdować zamek. Jego właściciele prowadzili hulaszcze życie i z tego powodu budynek zapadł się pod ziemię. Inna legenda mówi, że z dawnej stajni wiedzie loch w kierunku zamku. Próbowano ponoć mierzyć kiedyś jego głębokość.

Krew w żyłach mrozi też opowieść o nieszczęsnej miłości hrabiego do pięknej pokojówki. Z zakazanego uczucia zrodziło się dziecko, które hrabina kazała zamurować w jednej ze ścian budynku (obecnego domu dziecka). Od tego czasu w zameczku słychać co jakiś czas płacz dziecka. Tak było ponoć w latach 70. XX w., kiedy to wybuchł piec centralnego ogrzewania.

Źródło: "Spotkania przy granicy. Polsko-czeski przewodnik po gminie Gorzyce i mieście Buguminie" Daniel Jakubczyk